niedziela, 11 stycznia 2015

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy

Cześć! Właśnie wróciłam do domu z akcji WOŚP. Jestem bardzo zmęczona, ale też równie szczęśliwa, że znów mogłam wziąć w niej udział. Co prawda w tym roku nie miałam własnego identyfikatora i puszki, ale chodziłam i zbierałam pieniążki razem z Oliwią. We dwie zebrałyśmy 298,32 zł. Nie jest to jakaś wysoka kwota, ale dałyśmy coś od siebie i jesteśmy z tego dumne :) Uwielbiam brać udział w takich akcjach i pomagać. 
Zdjęcia są robione telefonem przy świetle z supermarketu, także wybaczcie. :)












W cukierni obok wypatrzyłam chyba najsłodszą babeczkę jaką w życiu widziałam. Zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia! Aż szkoda było mi ją zjeść :(


A wy braliście udział w WOŚP'ie? Lubicie pomagać? W jaki sposób? :)

piątek, 9 stycznia 2015

TAG: Your type of music

Cześć! Przychodzę dzisiaj do Was z tagiem "Your type of music". Kolejny dzień siedzę w domu, dlatego mam dużo czasu, żeby coś napisać :) Nie mam pojęcia jak w poniedziałek wstanę o 6:30, skoro teraz wstaję najwcześniej wpół do jedenastej. Ale zepnę pośladki i dam radę. No więc bez większego przedłużania, zapraszam was na TAG :) 




1. Ograniczasz się do jednego rodzaju muzyki czy słuchasz wszystkiego co "wpadnie ci w ucho"?

 Raczej słucham tego co wpadnie mi w ucho. Słucham często Eska.tv, więc nie mam wpływu na to jaki rodzaj muzyki leci. Dzięki temu poznaję inne gatunki i bardzo mi się to podoba :)

2. Jaki styl muzyczny najbardziej lubisz? 

Chyba pop :)

3. Należysz do jakiegoś fandomu? 

Tak, należę do dwóch fandomów: Directioners i Lovatics. Ale wspieram też fandom Seleny, Justina, Cher, Ellie, Katy, Ariany i 5SOS.
 
 4. Ulubiona piosenkarka?

Oczywiście, że Demi Lovato <3



5. Ulubiony piosenkarz? 

Nie mam takiego jednego ulubionego, ale lubię Enrique Iglesias i Justina Biebera :)

6. Ulubiony zespół? 

One Direction, bez dwóch zdań <3

7. Wolisz spokojną muzykę czy raczej żywą?

Zależy od humoru i okoliczności :)

8. Piosenki jakiego wykonawcy-zespołu zajmują najwięcej miejsca na Twoim telefonie?

One Direction i Demi.



9. Jaki masz dzwonek telefonu?

Na moim telefonie nie da się ustawić piosenki jako dzwonek, dlatego mam jakiś dzwonek, który już był na moim telefonie.

10. Jakiej muzyki nie znosisz?

Myślę, że nie przepadam za metalem i techno. 

11. Wykonawca/zespół którego najbardziej nie lubisz?

Nie lubię Lorde. 

12. Lubisz śpiewać? Umiesz?

Kocham śpiewać, to jedno z moich pasji. Czy umiem śpiewać, trudno mi stwierdzić, ale wiele osób mówi mi, że tak. 


13. Jakiej stacji muzycznej słuchasz najczęściej w radiu?

Famki i Eski.tv. 

14. Jaki program tv (muzyczny) oglądasz najczęściej i który najbardziej lubisz?

Eska.tv

15. Które "gwiazdy" wręcz irytują Cię swoim zachowaniem?

Lorde i Saszan. :)

16. Czy jest taka piosenka, którą słyszałeś tyle razy, że kiedy słyszysz ją teraz, od razu zmieniasz na inną?

Weekend - Ona tańczy dla mnie.

17. Słuchasz podobnej muzyki co Twoi przyjaciele? Rodzice?

Raczej tak. Jedna z przyjaciółek jest Belieber, druga lubi Selenę. Natomiast moja mama, jako mama wiernej Directioner, ma na dzwonek piosenkę 1D "One Thing"

18. Ulubiona piosenka - piosenki?
Calvin Harris - Outside ft. Ellie Goulding


Selena Gomez - The Heart Wants What It Wants



Ariana Grande - Break Free ft. Zedd



Mam nadzieję, że TAG Wam się spodobał? A wy, jakich macie swoich ulubionych wykonawców? Należycie do jakiś fandomów? Jakiego gatunku muzyki słuchacie?

Całuski, Diallerr x

środa, 7 stycznia 2015

CHOROBA I KOBOS DANCE

Cześć! Nie poszłam dzisiaj do szkoły, ponieważ znowu dopadła mnie choroba. Nie byłoby to nic strasznego, gdyby nie fakt, że ostatnio jestem bardzo podatna na choroby, a w październiku spędziłam prawie trzy tygodnie na antybiotykach i no cóż nie było zbyt dobrze. Ale zaczęłam brać również probiotyki i inne lekarstwa, dzięki którym nie chorowałam całe dwa miesiące, co u mnie jest naprawdę wielkim postępem. Jednak wczoraj wieczorem, rozbolało mnie gardło i głowa, dzięki czemu wiedziałam, że posiedzę sobie w domu troszeczkę dłużej niż inni. I o to jestem. Czuję się lepiej niż wczoraj, oprócz tego, że nie mogę nic powiedzieć, ale za to mogę pisać! :) 

Długo myślałam nad głębszym tematem dzisiejszej notki i pomyślałam, że mogłabym opowiedzieć Wam coś o klubie sportowym, w którym tańczę i ile on dla mnie znaczy. 


Kiedy dołączyłam do klubu, miałam nastawienie typu "potańczę trochę, zobaczę jak to jest, najwyżej zrezygnuję". Przyszłam na pierwsze zajęcia i czułam się troszkę zagubiona, bo nie znałam tam nikogo poza moimi dwoma przyjaciółkami. Szczerze mówiąc bardzo się bałam, jak to będzie, czy trenerzy są mili, wyrozumiali, choć dziewczyny już opowiadały mi o nich i mówiły, że nie mam czego się bać. Dla mnie to było coś nowego i kiedy pomyliłam się w krokach, miałam wrażenie, że wszyscy zaraz zaczną się śmiać. Jakie było moje zaskoczenie, kiedy podeszła do mnie dziewczyna trzy lata młodsza i z wielkim uśmiechem zaczęła pokazywać, jak to wszystko powinno wyglądać. Pod koniec zajęć, dostałam już pierwszą pochwałę od trenera i może dla kogoś to błahostka, ale dla mnie było to spełnienie w czymś co od zawsze chciałam robić. Zwrócił się do wszystkich i powiedział "Spójrzcie na Anię! To są jej pierwsze zajęcia, a widać, że stara się ze wszystkich sił i tańczy, nawet kiedy coś się jej nie uda!". Może mój trener o tym nie wie i pewnie już tego nie pamięta, ale dał mi wtedy ogromną motywację i siłę do dalszych działań. Na kolejne zajęcia biegłam z wielką radością i uśmiechem, bo wiedziałam, że ten klub to miejsce, gdzie czuję się pewnie i tam chce być. Kilka tygodni później pojechałam na mój pierwszy turniej i było świetnie. Czułam się niesamowicie, kiedy zajęliśmy drugie miejsce. Ktoś by powiedział "Pff, drugie miejsce, z czego się tu cieszyć?". To było dla mnie coś wielkiego, bo osiągnęłam coś w swoim życiu, może nie sama, ale formacja, której ja jestem częścią. W wakacje pojechałam na obóz sportowy, który został zorganizowany właśnie przez mój klub. Poznałam bliżej te wszystkie osoby, które teraz mogłabym nazwać swoją drugą rodziną. Są dla mnie ogromnie ważni i bliscy. Kiedy pod koniec listopada poszłam się pożegnać, większość osób podeszła i mnie przytuliła. Mój trener kazał mi ich odwiedzać, no i oczywiście wrócić, kiedy uda mi się poukładać wszystko w swoim życiu. Kiedy stamtąd wyszłam, łzy poleciały mi po policzkach, bo wiem, że ci ludzie są dla mnie tak bardzo ważni, że nie potrafię bez nich żyć, a znam ich tylko siedem miesięcy. :) 


Mam nadzieję, że nie zanudziłam Was tą notką. Jeśli macie jeszcze jakieś pytania odnoszące się do mojego klubu, ale chcecie zapytać o coś innego, możecie napisać do mnie na mój e-mail:
diallerr06@gmail.com

Całuski, Diallerr x

poniedziałek, 5 stycznia 2015

Powrót wraz z nowym rokiem

Cześć! Długo zwlekałam z powrotem na bloga. Zastanawiałam się nad wszystkimi za i przeciw, brałam pod uwagę wszystkie moje obowiązki, wiedząc że nie dam rady ich połączyć z przyjemnościami. Tak więc byłam zmuszona zrezygnować z tego co kocham najbardziej - z tańca i bloga. Ale nadszedł nowy rok, a razem z nim powracam ja :) Jednym z moich noworocznych postanowień jest właśnie powrót na bloga i do klubu. Mam nadzieję, że uda mi się pogodzić bierzmowanie, naukę, egzaminy z moim hobby.
Do mojego powrotu na bloga zmotywowała mnie troszkę Jessika, kiedy przezwyciężyła trudny okres w swoim życiu i nie przestała pisać do swoich czytelników. Pewnie się o tym nie dowie, ale naprawdę ją podziwiam i dziękuje, że dała mi tą motywację i siłę.
A powracając do tematu nowego roku, chciałabym Wam złożyć troszeczkę spóźnione życzenia. Więc życzę Wam z całego serca spełnienia wszystkich marzeń oraz postanowień, które krążą Wam po głowie, uśmiechu na twarzy, dużo zdrowia i żeby ten rok był jeszcze lepszy niż poprzednie!

Na dokładkę moje aktualne selfie, żebyście mogli sobie przypomnieć jak wyglądam :)




Całuski, Diallerr x

niedziela, 24 sierpnia 2014

Obóz taneczny i koniec wakacji

Hej! Nareszcie udało mi się zebrać, żeby coś do Was napisać. Dziesięć dni temu wróciłam z obozu tanecznego. Byliśmy na mazurach, a dokładnie w Pięknej Górze. Na samym początku trudno było przystosować się do nowego otoczenia, zwracając uwagę na fakt, że był to mój pierwszy obóz. Jednak w ciągu dwóch dni zaaklimatyzowałyśmy się z Jagodą. Było naprawdę wspaniale. Mieliśmy wspaniałą kadrę, super trenerów, zjadliwe jedzenie, piękne widoki i co najważniejsze genialne osoby, za którymi tak tęsknie, mimo że niektórych zobaczę za około tydzień.  Przez ostatnie dni było mi ciężko, ponieważ wpadłam w tzw depresję poobozową. Z jednej strony chciałam wrócić do domu, ale z drugiej wiedziałam, że to nie będzie to samo. Że nie będę widywać już tych wspaniałych osób codziennie na śniadaniu, że nie będę kłócić się o wstęp do łazienki z moimi współlokatorkami, że rano nie wejdzie do nas ktoś z kadry i nas nie obudzi. Trudno mi było o tym myśleć, ale teraz jest już okej, choć nadal za nimi tęsknie.

 Widoki z naszego balkonu:



 Z Martyną, jedną z naszych współlokatorek :)

 
Cała nasza piątka z pokoju. Kochane <3
Od lewej: Angelika, Wiktoria, Ja, Jagoda i Martyna

 
Mój laptop okupowany przez zaciekłe wielbicielki The Sims 3

Dwa dni przed końcem obozu, wybraliśmy się całą grupą do Giżycka. Niestety nie udało nam się zwiedzić zbyt wiele, ponieważ byliśmy tylko w pasażu, w porcie i w lunaparku, ale to zawsze coś! Co najfajniejsze do naszego ośrodka w Pięknej Górze wróciliśmy łodzią :)

Od lewej: Wiktoria, Ja, Jagoda, Julka











Kończą się nam wakacje niestety. Został tylko tydzień i do szkoły. Dzisiaj kupiłam sobie jakieś głupoty do szkoły typu zeszyty, podkreślacze. Jakie plany na ostatni tydzień? Wszystko raczej spontanicznie. 

A wy byliście na jakimś obozie? Jak spędzacie ostatnie dni wakacji? Macie już wszystko do szkoły?

Buziaki :*

piątek, 25 lipca 2014

TAG: TMI

1. Co masz na sobie?

Mam na sobie czerwoną luźną koszulkę i spodnie dresowe :) 


2. Czy kiedykolwiek byłaś zakochana? 

Niestety tak i nadal jestem. 


3. Czy kiedykolwiek miałaś "straszne zerwanie"?

Nie, ponieważ nie byłam jeszcze w poważnym związku. 


4. Ile masz wzrostu?

167 cm, tak myślę :) 


5. Ile ważysz?

63 kg, tak wiem to dużo jak na mój wiek i wzrost, ale takie jest życie. 


6. Jakieś tatuaże?

Niestety nie, choć strasznie, ale to strasznie bym chciała! Najbardziej jakiś napis, albo znaczek, np kotwicę. Albo coś tego rodzaju :) 


7. Jakiś piercing? 

Nie i na razie myślę, że nie zamierzam. 


8. Ulubiona fikcyjna para? 

Callie i Brandon (The Fosters) 

Hanna i Caleb (Pretty Little Liars) 

Spencer i Toby (Pretty Little Liars) 


9. Ulubiony program/serial?

Pretty Little Liars oraz The Fosters :) 


10. Ulubione zespoły?

Głównie One Direction, jestem Directioners. Ale lubię też 5 Second of Summer, The Vamps, OneRepublic i Little Mix. 


11. Coś czego ci brakuje?
W tym momencie najbardziej brakuje mi przyjaźni z kimś. Brakuje mi rozmów z tą osobą, wygłupów, spotkań, wkurzania tej osoby. :( 


12. Ulubiona piosenka? 

Ciężko mi wybrać jedną piosenkę, bo mam ich na prawdę bardzo bardzo dużo. Ale taką najczęściej przeze mnie słuchaną jest Cher Lloyd - Want U Back Daughtry - Waiting for Superman




13. Ile masz lat?

W marcu skończyłam 15 lat :) 


14. Znak zodiaku? 

Baran :) 


15. Czego szukasz u partnera?

Myślę, że przede wszystkim szczerości, wrażliwości i szacunku. 


16. Ulubiony cytat? 

"Marzenia się spełniają, wierzę zawsze. Marzyłem każdej nocy by zostać piosenkarzem" - Niall Horan

"Nie oceniaj mnie, znasz moje imię, a nie moją historię" - Demi Lovato 


17. Ulubiony aktor?

Keegan Allen oraz Ashley Benson.


18. Ulubiony kolor?

Zielony


19. Głośna muzyka czy cicha?

Zależy raczej od humoru. Czasami uwielbiam cichą, delikatną muzykę, zaraz słucham hip hop, a za chwilę głośnego rocka. Więc to naprawdę zależy. :) 


20. Gdzie idziesz gdy jesteś smutna? 

Przeważnie do swojego pokoju, w którym mogę się zamknąć i pobyć sama ze swoimi myślami. 


21. Jak długo zajmuje ci prysznic? 

Myślę, że około dwudziestu/trzydziestu minut.


22. Jak długo zajmuje ci przygotowanie się rano?

Jakieś czterdzieści minut, tak myślę. Chociaż potrafię się wyszykować w krótszym czasie, jeśli jest taka potrzeba.


23. Czy kiedykolwiek brałaś udział w bójce? 

Oh tak, myślę że nawet nie raz. xD


24. Co ci się podoba u chłopaków?

Podoba mi się gdy chłopak jest wrażliwy, słodki, ale zarazem silny i odważny. Lubię gdy chłopak interesuje się sportem. Podoba mi się gdy potrafi tańczyć i nie wstydzi się zaprosić do tańca dziewczynę. Zdecydowanie lubię chłopaków, którzy mają poczucie humoru, ale wiedzą gdzie jest granica. A przede wszystkim szanuję chłopaków, którzy szanują swoich rodziców. 


25. Co ci się nie podoba u chłopaków?

Nie podoba mi się gdy chłopak jest chamski i nachalny. Kiedy cały czas przeklina, nie potrafi rozmawiać o czymś innym niż alkohol i o tym ile wypił ostatnim razem. Nie lubię gdy chłopak wyzywa innych, nie zwracając uwagi na własne wady. 


26. Powód, dla którego założyłaś bloga?

Zainspirowała mnie do tego przyjaciółka. Próbowałam kilka razy, miałam już dwa blogi przed tym i za każdym razem mi nie wychodziło. Ale postanowiłam, że spróbuje jeszcze raz, bo lubię to. Lubię dzielić się z innymi swoimi poglądami, przeżyciami i pomysłami. 


27. Czego się boisz? 

Najbardziej boje się pająków i nie znanych mi robaków. Boje się również nietoperzy, ale chyba przez wszystkie legendy i mity. Mam także lęk wysokości.


28. Kiedy ostatnio płakałaś?

Wczoraj.


29. Kiedy ostatnio powiedziałaś, że kogoś kochasz?
Powiedziałam to wczoraj moim idolom, którzy przeżywali kilka dni temu swoją czwartą rocznicę założenia zespołu. Nie ważne, że tego nie słyszeli, czy zobaczyli. Nie ważne, nie uważają mnie za jedną z miliarda fanek. I tak kocham ich i nic tego nie zmieni. 


30. Co oznacza nazwa twojego bloga?

Diallerr to również mój dawniejszy username na Twitterze. Nazwa powstała od połączenia imion Demi i Nialler (Niall) jako para fikcyjna, w końcu dołączyłam jeszcze literkę "r" i jest Diallerr


31. Ostatnio przeczytana książka? 

Jodi Picoult "Bez mojej zgody" 


32. Książka, którą aktualnie czytasz? 

Jodi Picoult "Karuzela uczuć"


33. Co ostatnio oglądałaś? 

Serial "Pretty Little Liars"


34. Ostatnia osoba, z którą rozmawiałaś? 

Z moimi przyjaciółmi: Jagodą, Oliwią, Kasią i Kamilem. 


35. Relacja między tobą, a osobą której ostatnio wysłałeś SMS'a? 

Ostatnio wysłałam SMS'a Kamilowi, mojemu bliskiemu koledze :) 


36. Ulubiona potrawa? 

Pierogi z grzybami, kapustą i mięsem oraz spaghetti. 


37. Miejsce które chcesz odwiedzić? 

Chciałabym odwiedzić Kraków, Poznań, Mazury (jeszcze 10 dni), Londyn, Wenecję oraz Nowy Jork.


38. Ostatnie miejsce w którym byłaś? 

Myślę, że ostatnio byłam w łazience. ;D


39. Czy ktoś ci się teraz podoba? 

Tak. 



40. Ostatni raz, kiedy pocałowałaś kogoś? 

Jakoś tydzień temu, tak myślę. 


41. Ostatnio kiedy ktoś cię obraził? 

Nie pamiętam, szczerze mówiąc.


42. Ulubiony smak słodki? 

Nie wiem xD


43. Na jakich instrumentach grasz? 

Uczyłam się grać na gitarze, jednak zrezygnowałam.


44. Ulubiona część biżuterii? 

Zdecydowanie bransoletki.


45. Ostatnio uprawiany sport? 

Taniec.


46. Jaką piosenkę ostatnio śpiewałaś? 

Ed Sheeran - I see fire


47. Ulubiony tekst na podryw? 

Nie używam tekstów na podryw, ponieważ jest to śmieszne. Jeśli ktoś ci się podoba to zagadaj, poznaj tą osobę. Poderwać można kogoś tylko na jeden raz, a to jest głupie. 


48. Czy kiedykolwiek użyłaś tego tekstu? 

...


49. Z kim ostatnio przebywałaś w wolnym czasie? 

Z moimi przyjaciółmi. 


50. Kto powinien odpowiedzieć na te pytania?

Powinien każdy kto ma to ochotę. Fajna zabawa, polecam! :) 


Ten TAG wstawiam z racji, że dawno nie było żadnej tego typu notki. Drugą część fotorelacji planuję dodać dziś późnym wieczorem (jest już po północy haha) ewentualnie jutro rano. Mam nadzieję, że TAG wam się spodobał i może jest kilka rzeczy, w których jesteśmy podobni. Jeśli tak właśnie jest, to dajcie znać w komentarzu :) 
Kocham Was mocno, buziaki! 



JEŚLI CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO Z POSTAMI, ZAPRASZAM DO POLUBIENIA MOJEGO FUNPAGE"A  

środa, 23 lipca 2014

Weekend nad jeziorem - fotorelacja cz. 1

Hej wszystkim! Ostatnie dni były trochę zwariowane i ciągle byłam po za domem, co jest szczerze mówiąc o wiele lepsze od słodkiego lenistwa, naprawdę. W ostatni weekend odwiedziłam działkę mojego wujka i cioci, więc przygotowałam małą fotorelację z tych trzech dni. Podzielę ją właśnie na trzy posty, ponieważ jeden byłby za długi.
Tamten tydzień był przeznaczony głównie na pakowanie, spotykanie się z przyjaciółmi, z którymi miałam się nie widzieć przez te kilka dni. W piątek do południa zapinaliśmy wszystko na ostatni guzik, a kiedy moja mama wróciła z pracy, do walizek wrzuciliśmy ostatnie rzeczy, zapakowaliśmy się do auta i pojechaliśmy po Jagodę. Droga zajęła nam całkiem przyjemnie. Razem z Jagodą grałyśmy w karty, państwa miasta, pisaliśmy dziwne konferencje na kartkach, a później Jagoda zasnęła, więc czytałam książkę. 








W drodze na działkę mojej rodziny znaleźliśmy piękne miejsce i oczywiście musiałyśmy zrobić sobie z nim zdjęcie, bo widok był niesamowity :) 






Kiedy dotarliśmy na miejsce, zaraz po zrobieniu zakupów w najbliższym supermarkecie, od razu wybraliśmy się na spacer nad jezioro, które było oddalone od działki o jakieś 500 metrów. Robiłyśmy oczywiście miliony zdjęć wszystkiemu co mijałyśmy hahaha. 




Brzeg jeziora to nie jest taka typowa piaszczysta plaża, ale moim zdaniem dodaje niesamowitego uroku temu miejscu i zdecydowanie bardziej mi się podoba od zwykłej plaży. Późniejszym wieczorem oglądałyśmy sobie filmy na laptopie, którego oczywiście nie mogło zabraknąć. Pierwszy dzień minął nam niezwykle szybko, zważając na fakt, że dotarliśmy na miejsce koło dwudziestej. 

Widzimy się w następnym poście, buziaki! ;*